wtorek, 18 listopada 2014

Wspomnienia z naszych pierwszych jarmarków

Choć hafciarkę kupiliśmy latem to dopiero w grudniu odważyłam się uczestniczyć w pierwszej imprezie. Był to Jarmark Bożonarodzeniowy w Tychach na Placu Baczyńskiego. Czterodniowa impreza podczas której przez pierwsze trzy dni przechodził huragan Ksawery. Bałam się wtedy, że drewniana budka w której zostawiłam większą część towaru odleci, a moje jaśki będą rozrzucone po całej okolicy. Na szczęście tak się nie stało. Jednak zła aura pogodowa skutecznie odstraszała odwiedzających nasz jarmark. Był to rok 2013, pewnie w okolicy na innych jarmarkach wystawcy mieli podobną sytuację. Dopiero niedziela okazała się piękna, słoneczna i spokojna. Oczywiście było bardzo zimna ale czego można się spodziewać tuż przed Bożym Narodzeniem.
Jak to się mówi to były nasze "pierwsze koty za płoty", potem już poszło. Ale cały 2014 był dla nas rokiem zdobywania nowych doświadczeń, informacji co warto odwiedzić, gdzie być, a co omijać szerokim łukiem. Jednak nie można brać dosłownie moich opinii ponieważ każdy ma inny towar i innego odbiorcę. Mogę tylko przekazać nasze opinie. A i wybaczcie ale jest kilka miejsc o których nie wspomnę ponieważ uważam to za swoją tajemnicę, zresztą teraz już wiem, że każdy sprzedawca ma takie miejsca, o których nie mówi innym ze względu na swoje dobro, wysokie utargi itp. A to kilka zdjęć z Palcu Baczyńskiego w Tychach '13.

Budka wielkości 2,5m x 2m 

 
Wnętrze domku


... i jeszcze jedno zdjęcie





Okienka po bokach otwierane (ja otworzyłam tylko jedno boczne bo za bardzo wiało). Z przodu jak widać na zdjęciach po otwarciu robił się i daszek i blat na towary. 
Koszt najmu na cztery dni to 500zł netto w 2014r.
Organizator: Urząd Miasta Tychy, Pani Daria Dzięgielewska 665 168 574

 Dodam, że program Jarmarkowy był ciekawy, na scenie zaczynało się coś dziać już od 14stej, a w nocy domków pilnowała ochrona. 

W tym roku postanowiłam jednak popróbować innych miejsc więc Tychy sobie odpuściłam. Myślę jednak, że jest to godne polecenia miejsce lecz bez większego szału. Może mi pogoda niezbyt dopisała ale strat też nie poniosłam.

Mam nadzieję, że takimi wpisami pomogę innym osobom, które tak jak ja zorganizowały sobie życie. Proszę również o Wasze opinie o tych miejscach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz